| Miłków 2006 | ||
|
Przejazd rowerem na trasie Jarosław - Cetula - Mołodycz - Miłków - Oleszyce w dniu 26 listopada 2006 r. |
||
|
Główny cel podróży - okolice Miłkowa na mapie WIG z 1938 r. Dorysowałem na niej różową kreską współczesne drogi asfaltowe: z Sieniawy do Oleszyc, ze Starego Sioła do Lipiny i cieńszą kreską ze Starego Sioła do Miłkowa (mapę możesz powiększyć). Na początku tej ostatniej jest leśny szlaban, który może być zamknięty. Czerwone kółka to istniejące cerkwie drewniane w Mołodyczu i Starych Oleszycach. Zielone kółko to cmentarz w Miłkowie oraz miejsce po nieistniejącej cerkwi. Tam, gdzie litera "w" z napisu "Miłków" styka się z drogą, był cmentarz choleryczny. W miejscu, gdzie kiedyś była Wola Miłkowska, obecnie są stawy oraz pamiątkowy obelisk, przedstawiony na zdjęciach niżej. Teren między Miłkowem a Wolą Miłkowską zarośnięty jest lasem. |
|
|
| Większość nieistniejących wsi opustoszała w latach 1945-47, kiedy to wysiedlana była z nich ludność ukraińska. Miłkowian spotkał inny los - zostali deportowani do Besarabii w 1941 r. podczas organizowania umocnień przez wojska sowieckie na przebiegającej tu granicy z Niemcami. Do Miłkowa mamy jeszcze ładnych parę kilometrów a po drodze co najmniej dwa ciekawe miejsca: Cetula i Mołodycz. | ||
| Św. Jan Nepomucen w Wiązownicy. Przejeżdżałem obok niego przez 25 lat. Samochodem. Nigdy go nie zauważyłem. | Pierwszy widoczny "Bruśniaczek" napotkałem w Cetuli. Obowiązkowo - ze sztucznymi kwiatkami. | A na cmentarzu w Cetuli było ich mnóstwo. Niektóre połamane, inne zadbane, jeszcze inne przesadnie "zapaćkane" białym wapnem. |
| Osiem jednakowych, rzędem ustawionych nagrobków z tryzubami. Ukraińskie nazwiska, daty: 1946, 1947. | Cerkiew w Cetuli pw. św. Michała Archanioła z 1936 r. Nie można znaleźć informacji o niej w żadnych dostępnych materiałach. | Obecnie służy jako kościół rz.-kat. pw. św. Antoniego. Wewnątrz nie widać nic z dawnego wyposażenia cerkiewnego. |
| Przydrożnych krzyży w Cetuli stoi wiele. Wszystkie otoczone szacunkiem i prawie wszystkie ogrodzone płotkami. | Stara chałupa konstrukcji zrębowej. W oknach kwiaty. Z Cetuli piaszczystą drogą do Radawy. | Radawę mijam szybko. Następny przystanek to Mołodycz. Płynie tu potok Bech (na przedwojennej mapie: Pechy). |
|
Dawne centrum Mołodycza to okolice cerkwi. Jest to drewniana budowla z 1716 r. Obecnie zatraciła cerkiewny charakter i pełni rolę kościoła filialnego. W pobliżu znajduje się cmentarz wojskowy z I wojny światowej oraz kilka figur i pomników. Jadna z nich stoi w narożniku wzgórza cerkiewnego.
|
||
|
Wyjeżdżając z Mołodycza trafiamy na skrzyżowanie. W lewo - do Sieniawy, prosto - do Woli Mołodyckiej, w prawo - do Oleszyc. Przy drodze do Oleszyc po ok. 1 km spotykamy w lesie po lewej stronie kapliczkę z bruśnieńską figurę tajemniczego świętego z 1912 r.
|
||
|
Odtąd zaczynam się rozglądać za Miłkowem. Wygląda na to, że nie będzie trudno tam trafić. Przy drodze stoi wielka tablica informujaca o stawach. 500 m z tablicy trzeba pomnożyć przez dwa i rzeczywiście są stawy. Jest też żelazny krzyż, ufudowany w 2003 r. przez byłych mieszkańców. Tablica na postumencie informuje, że w tym miejscu istniała wieś Miłków a wszystkich mieszkańców w dniach 18-21.01.1941 r. wojska okupanta sowieckiego deportowały do Besarabii. Na starej mapie widnieje w tym miejscu napis Wola Miłkowska. I tutaj droga sie kończy a główna część wsi była kilka kilometrów na północ. Wzdłuż dawnych pól prowadzi ledwie widoczna ścieżka, jednak po kilkustet metrach niknie w leśnych zaroślach. Na szczęście rower da się także prowadzić a skrajnych przypadkach nieść.
|
||
| Po serii krzaków, gałęzi i wykrotów znalazła się w końcu jakaś droga. A na niej nagle pojawiła się dziwna kreska w poprzek drogi. Kreska była małym pagórkiem, usypanym z ziemi i igliwia. Po dokładniejszym zbadaniu okazało się, że jakiś podziemny zwierzak przechodził na drugą strone drogi, starając sie nie wychodzić na powierzchnię. Po kilkudziesięciu minutach wyjeżdżam z lasu. | ||
| Na polanie w pobliżu Miłkowa Koło Łowieckie "Jeleń" z Oleszyc zbudowało kaplice pw. św. Huberta. Zapewne tutaj myśliwi - po serii morderstw na leśnych zwierzętach - gromadzą się, by podziękować Bogu za obfite łowy. | I dotarłem w końcu do centrum Miłkowa. Tu także stoi żelazny krzyż z wygrawerowanym napisem: "W HOŁDZIE BYŁYM MIESZKAŃCOM WSI MIŁKÓW WYSIEDLONYCH PRZEZ WOJSKA OKUPANTA SOWIECKIEGO 18.01.1941 r. NA OBCZYZNĘ BESARABIE. 19.01.1994 r. Mieszkańcy wsi". Obok krzyża zadaszony ołtarzyk. P pobliżu jedyny widoczny ślad wsi - wielki, drewniany, pochylający się krzyż. Dawniej stał wśród pól, teraz zarośniętych lasem. | |
| W każdej większej tutejszej wsi była cerkiew i cmentarz. Po cerkwi pozostało tylko miejsce. Rozebrano ja w latach 50. XX w. a uzyskany materiał posłużył m.in. do budowy obór w pegeerze w Starym Dzikowie. Cmentarz zarósł lasem ale przetrwał. W 2003 r. został uporządkowany i ogrodzony. Prace zorganizowali i sfinansowali byli mieszkańcy Miłkowa. | ||
| Na cmentarzu znajduje się ok. 30 nagrobków bruśnieńskich i kilka krzyży żelaznych. Jest też jeden krzyż "nietutejszy", przywieziony i postawiony - jak głosi napis na tabliczce - w 2005 r. przez turystów z Jarosławia Pamięci 4 żołnierzy 24 Dywizji Piechoty Górskiej dowódcy gen. Józefa Kustronia, którzy zginęli 15.X.1939 r.. | ||
| Próbowałem znaleźć w Miłkowie miejsce, w którym stała cerkiew. Objechałem wszystkie widoczne wzniesienia. Bez skutku. Może następnym razem sie uda. | Jadąc drogą z centrum Miłkowa na północny-zachód, napotkamy po ok. 500 m. w lesie po lewej stronie biały krzyż. Był tu prawdopodobnie cmentarz choleryczny. Na krzyżu da sie odczytac datę 1916. | Zamiast sie błąkać na skróty po lesie, można było do Miłkowa dojechać taką drogą, odchodząca od drogi Sieniawa-Oleszyce w pobliżu leśniczówki Stare Sioło (cieńsza, różowa na mapce). Skorzystałem z niej podczas powrotu. |
| W Starych Oleszycach stoi stara drewniana cerkiew z 1787 r. a obok niej równie stara dzwonnica. Na przycerkiewnym cmentarzu stare, bruśnieńskie nagrobki. Niektóre przeszły już na zasłużony odpoczynek i leżą w kawałkach pod ścianą szopy. Od 1979 r. obiekt służy jako kościół rz.-kat. pw. Najśw. Serca Pana Jezusa. | ||
| W starej dzwonnicy wisi stary dzwon, sadząc po stanie sznurka - nadal używany. | A niedobrzy ludzie graja w dzwonnicy w karty, palą papierosy i pija wódkę. Nie dlatego niedobrzy, że grają, piją i palą. Dlatego, że nie posprzątali po sobie. | Przy dróżce do kościoła dwufunkcyjny obiekt przemysłowo-sportowy: suszarnia tytoniu i bramka piłkarska. |
| W Starych Oleszycach jest jeszcze druga, murowana cerkiew z 1913 r. Obie cerkwie miały wezwania Opieki Najświętszej Maryi Panny. Do cerkwi prowadzi drewniany mostek, po którym udało mi się jeszcze przeprowadzić rower (choć nie bez kłopotów). Obok cerkwi zarastający drzewami przycerkiewny cmentarza z nagrobkami bruśnieńskimi i murowana dzwonnica. | ||
| Z wnętrza cerkwi znikło wszystko, co się dało wynieść. Pozostała dobrze zachowana polichromia i samotna ambona. | ||
| Dawna cerkiew greckokatolicka w Borchowie pw. Niepokolanego Poczęcia NMP z 1781 r. Przy cerkwi murowana dzwonnica. Na cmentarzu nowe nagrobki ustawione na przemian ze starymi, bruśnieńskimi. | ||
| Stacja kolejowa w mieście Oleszyce. Na zarośniętym trawą peronie walają się śmieci. Na zabitych dyktą oknach uczniowie od kilku lat kaligrafują daty pobytów na wagarach a kandydaci na burmistrza naklejają plakaty wyborcze, obiecujące rozkwit i pomyślność. Jedyny akcent kolejowy to napis "OLESZYCE" i przyklejony za brudną szybą rozkład jazdy. | ||
|
autor: Wojciech Pysz, Creative Commons |
||